Relacja z III Festiwalu Rock-o-sprawni

Inicjatywa łącząca muzykę rockową, twórczość osób z niepełnosprawnościami, kreatywność i wszechstronność terapeutów zajęciowych oraz dobrą zabawę – w ten właśnie sposób chcielibyśmy charakteryzować nasz Festiwal Rock-o-sprawni, którego III edycja odbyła się 24go kwietnia 2025 r.

Po raz kolejny dzięki uprzejmości Miejskiego Klubu im. Jana Kiepury w Sosnowcu mogliśmy zorganizować profesjonalne wydarzenie w Sali Widowiskowo-Koncertowej MUZA. Tegoroczni Rock-o-sprawni odbywali się pod hasłem Cień wielkiej góry, co było nawiązaniem zarówno do nazwy płyty wydanej przez Budkę Suflera, jak i obchodów reaktywacji oddziału Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego.

Rockowe aranżacje kultowych, polskich utworów prezentowali uczestnicy z 11 ośrodków przy niejednokrotnym wsparciu ich instruktorów i opiekunów. Mieliśmy przyjemność gościć reprezentantów:

Środowiskowego Domu Samopomocy dla Osób z Zaburzeniami Psychicznymi „Salve” w Sosnowcu
Warsztatu Terapii Zajęciowej w Sosnowcu Fundacji im. Brata Alberta 
Warsztatu Terapii Zajęciowej w Ogorzelniku Towarzystwa Przyjaciół Dzieci 
Warsztatu Terapii Zajęciowej w Olkuszu Stowarzyszenia SOS AK 
Warsztatu Terapii Zajęciowej przy Stowarzyszeniu „Bądź z Nami” w Będzinie
Warsztatu Terapii Zajęciowej TPD ŚOR w Kaletach 
Warsztatu Terapii Zajęciowej Stowarzyszenia Bank Życzliwych Serc w Siewierzu
Warsztatu Terapii Zajęciowej przy SOSW w Tarnowskich Górach
Warsztatów Terapii Zajęciowej TPD w Świętochłowicach 
Branżowej Szkoły I Stopnia CKZiU w Sosnowcu
Warsztatów Terapii Zajęciowej Towarzystwa Przyjaciół Dzieci OM Sosnowiec 

Festiwal jest wyjątkową inicjatywą, zachęcającą do zaprezentowania się szerokiej publiczności nie tylko uczestnikom placówek dla OzN, ale także instruktorów terapii, których kreatywność i zaangażowanie przejawia się na każdym kroku ich pracy. To właśnie dlatego nagrodami w konkursie są materiały terapeutyczne, wspomagające naszą codzienną pracę w WTZtach i ŚDSach.

III Festiwal obfitował w 18 niesamowitych występów. Dodatkową atrakcję stanowiła projekcja dwóch filmów. Pierwszym z nich była nasza najnowsza produkcja – Bajka o maszynie, nakręcona na krakowski Festiwal Filmowy Osób z Niepełnosprawnościami FilmON. Drugi nosi tytuł Projekt Ulfarnir, który realizowaliśmy dla grupy rekonstrukcji historycznej – Najemna Kompania Ulfarnir.

Szczególne podziękowania pragniemy złożyć wszystkim pracownikom naszego WTZ, którzy od początku do końca zorganizowali i obsługiwali całą imprezę oraz uczniów-wolontariuszy ze Szkoły Podstawowej nr 10 im. Orła Białego w Sosnowcu, którzy wspomagali nas w tym dniu. Jesteście wspaniali – dziękujemy!

Wydarzenie było dofinansowane ze środków Gminy Sosnowiec i organizowane w ramach powierzenia realizacji zadania publicznego Gminy Sosnowiec w zakresie upowszechniania kultury i ochrony dziedzictwa narodowego.

Link do fotorelacji w serwisie Facebook

Hymn Rock-o-sprawnych

W trakcie Festiwalu niemałym zaskoczeniem był występ uczennicy Branżowej Szkoły I Stopnia CKZiU w Sosnowcu – Marii, której melorecytacja z powodzeniem mogłaby stać się swoistym hymnem Rock-o-sprawnych. Z przyjemnością prezentujemy tekst jej autorstwa:

Dzień dobry! Witam wszystkich tutaj bardzo serdecznie!
Każdemu z osobna kłaniam się tu grzecznie!!!
I przy okazji za zaproszenie dziękuję
mając nadzieję, że i dla Was coś zrymuję.
To dzisiejsze spotkanie zwie się „Rockosprawni”,
Bawcie się więc dobrze, a wykonawcy niech będą zabawni.
Jedni recytują, tańczą, inni zaś śpiewają,
Ale jedno Wam powiem, wszyscy z nas dobrze się mają.
Ja długo myślałam, co dziś tu zaprezentuję i tak pomyślałam…Niezbyt śpiewam, a raczej fałszuję…
więc tak sobie myślę, długo dedukuję,
że raczej coś innego dziś zaprezentuję.
I do wniosku doszłam – choć tu myszką trące,
że zrobię coś innego – festiwalu zaś nie zmącę…
Zamiast śpiewać, tańczyć, melorecytować,
chciałabym tu specjalnie dla Was coś zrymować.
Kilka zdań o polskim rocku i jego zespołach,
i o tym, co w rocku słychać dookoła.

Na pierwszy ogień – PERFECT – zespół idealny,
chociaż, powiem szczerze – nie od zawsze taki był medialny…
Halinie Frąckowiak i Annie Jantar on akompaniował,
zanim sam zaczął grać i super kawałki skomponował…
Rzecz dość rzadka, a myślę, dość interesująca –
mało kto wie o tym, stara sprawa – myszką trąca…
Po Grzegorzu Markowskim zaraz Combi wkroczyło na scenę,
by nadać utworowi „Black and white” odpowiednie brzmienie…
Po tym wszystkim życzyli życia słodkiego i miłego
i chociaż bym tu padła – pewnie nie każdy z nas zaznał takiego…
No i też rzecz ważna! Bo gdy Borysewicz zespół Combi sam usłyszał,
zaraz do „Kryzysowej narzeczonej” słowa swe napisał…
Sam też coś o Titanicu śpiewał, a że nie był sknerą,
to zaraz powstał utwór „Mniej niż zero”.
A gdy grał „Lady Pank” swe utwory stojąc na pięknej scenie,
to i na Pawle Kukizie zrobiło to niemałe wrażenie.
Ten, by nie być dłużnym i móc czasem spojrzeć na nas z góry
zespół „Aya RL” założył i wyśpiewał „Skórę”.
Zanim w politykę jednak udał się z „Piersiami” pośpiewał ,
lecz jego talentu sam Kazik się nie bał.
Kazelot Staszewski na niego wołają
ci wszyscy, co na polskim rocku dość dobrze się znają.
On wprost o Celinie, co wianek ma kwietny,
pierwszorzędnie śpiewa – jest po prostu świetny!!!
I kiedy wyjadą wszyscy podopieczni,
on jeden jedyny, czuje się bezpieczny!!!
Trudno go porzucić, kiedy tak się troszczy,
by móc imprezę zrobić za 12 groszy!!!
Taka kwota kiepska – i czy to wypada,
kiedy nasz Kora śpiewa „Cykady na Cykladach”…?
Kora to kobieta nad podziw uzdolniona,
aż żal ściska, że kobieta Bogu poświęcona…
Lecz następczyni jej na szczęście pojawia się blisko –
i tu dotykamy zespołu ONA i Agnieszkę Chylińską.
Tutaj głos jak dzwon rozbrzmiewa – można rzec, że w każdym tonie,
i co ja widzę??? – Artur Gadowski zasłuchany… IRA też go chłonie.
IRA przebojów ma bez liku, nawet o Nowym Jorku śpiewają,
aż warto posłuchać, świetny repertuar mają…
Lecz do pani Chylińskiej bardzo wrócić bym chciała,
bo jeszcze później o czymś bym Wam powiedziała…
Tymczasem, gdy głos się jej słyszy, a raczej lepiej rzec – słucha,
to i utwory „Budki Suflera” wpaść mogą nam do ucha.
Pan Cugowski – gość zacny – dostojny, nie komiczny,
Przyznacie, że głos ma wybitny, taki charakterystyczny.
Kiedy tango zaśpiewa, to aż tańczyć się chce,
nieważne, czy tutaj, czy też ze świętymi w niebie…
a do niego porwać panią Beatę i w wielkiej mocy,
móc razem z Bajmem zaśpiewać „Józek, nie daruję ci tej nocy…”
I nawet oprócz Bajmu, rozejrzyj się stary –
sam zaraz rozpoznasz „Elektryczne Gitary”…
A obok nich „Myslovitz”, „Video”, „KSU” czy „Hej”
wybór niesamowity, tylko czas dla nich miej…
Jest artystów bez liku – zliczyć wszystkich trudno i nie trzeba,
ważne by każdy miał WIELKIE SERCE – z miłości, nie z drzewa…
Osobiście, kilku artystów spotkałam i powiem szczerze,
że każdy jest inny, ale w ich dobroć szczerze wierzę.
Jak Agnieszka Chylińska, która niepełnosprawność zna jak mało kto,
Potrafi z nami żyć tak ot, po prostu obok…
Dla nas to normalne, ale wierzcie mi – nie dla każdego,
że my tak jak oni wszystko odczuwamy – jesteśmy też blisko wszystkiego.
Więc, gdy jest wam źle, ktoś dokuczy, a inny nastrój wam popsuje,
na złość i na przekór, niechaj was to nie blokuje…
Weźcie słuchawki, lub lepiej – mikrofon do ręki
i wyśpiewajcie, wykrzyczcie wszystkie Wasze lęki…
Niechaj w Was spokój i radość zagości –
da Wam odpoczynek od trudnej codzienności…
Opowiedzcie rockmanom o tym, co przeżywacie i dlaczego,
a może z tego powstanie piękny tekst, coś wyjątkowego.
I z waszych wprost przeżyć powstanie hit – wielka sprawa,
no i ta myśl – niejedna przy tym odbędzie się zabawa…
Bo utwór nie powstaje tylko po to, żeby się bawić,
lecz przeważnie, by coś udowodnić, komuś się przeciwstawić…
Dla mnie muzyka rockowa to forma wartości,
a dla ciebie? Może jakaś droga do doskonałości…?
Życie jest zbyt krótkie, zbyt szybko ucieka –
kochajmy więc rocka, jak on kocha każdego człowieka.

Przewijanie do góry